Poor
Przede wszystkim, sam transport jest malo komfortywy, lodka, na której przez cala podróż lecą na nas spaliny z silnika, ale to jeszcze da się przeżyć. Plaża jest kamienista, jak w opisie nie ma na niej żadnej infrastruktury, poza barakiem, gdzie Pan na obdrapanym grillu pod wiatka. Przygotowuje szaszłyki. Drink w plastikowym kubeczku ok. 100 ml, można sobie dolac, ale ze względudu na ilość lodu to juz raczej woda. Wino z kartonu, zachód słońca za górami. Nie polecam, za 56 euro.